"Szkice dla większych całości" - Sobiesław Kolanowski

No Comments

       Tytuł: Szkice dla większych całości
       Autor: Sobiesław Kolanowski
       Wydawnictwo: Poligraf
       Liczba stron: 218
       Cena: 34,00






   Czy czuliście kiedyś ból fantomowy po amputacji drugiego człowieka? A może dręczył Was pytania egzystencjalne, na które poszukiwaliście odpowiedzi, jednak te notorycznie znikały w gonitwie myśli oraz prozaizmie codzienności? Najprawdopodobniej, te pytania wydają się Wam dziwne, jednak szokujące jest, jak często nasza rzeczywistość balansuje na granicy niedopowiedzenia, a nawet metafory. Szeregu surrealistycznych doświadczeń, zmieniających postrzeganie spraw ważnych oraz tych błahych. Aby zmienić punkt widzenia, znaleźć źródło niestandardowej wiedzy, czy bodźców, zmuszających nas do kontemplacji, sięgamy po najróżniejsze dzieła kultury, a jednym z nich, mogą stać się „Szkice dla większych całości” Sobiesława Kolanowskiego.

   Zbiór opowiadań tego polskiego autora, to jedenaście krótkich form literackich, poruszających w tropiczny sposób, problemy trapiące współczesnego człowieka. Od znalezienia lekarstwa na wszechobecną samotność, przez poszukiwanie odpowiedzi na pytanie czym jest miłość lub dlaczego czujemy się wyobcowani w coraz liczniejszym społeczeństwie, aż po zagadnienia bardziej filozoficzne, kwestionujące sens ludzkiej egzystencji. Nowelek balansujących na granicy jawy oraz snu. Niedosłownych, intrygujących, jednocześnie trudnych w obiorze. Wymagających od czytelnika skupienia, spokojnego przemyślenia treści, a także płynącego z nich morału. Historii przesiąkniętych realizmem magicznym, urzekających przemyślaną konstrukcją, bezkompromisowych eksperymentów literackich, które zaskakują i oczarowują.

   Mówiąc o samych opowiadaniach, warto przytoczyć kilka z nich, które w moim indywidualnym odczuciu, zasługują na szczególną uwagę. Już na pierwszej stronie, czytelnika zaskakuje fascynujące pod względem konstrukcji „Rozpoczęcie”, hipnotyzujące swoją powtarzalną, przemyślaną formą, przywodzącą na myśl wystukiwany, monotonny rytm. Melodię dającą zahipnotyzować się czytelnikowi. Uczucie literackiej perfekcji pogłębia ostatnia historia „Koniec rozpoczęcia”, która w połączeniu z pierwszym utworem tworzy niezwykłą klamrę kompozycyjną, dopinającą jedenaście opowiadań i scalającą je w spójną całość. Tak przemyślane działanie świadczy o ogromnej świadomości twórczej autora. Jest to szczególnie zaskakujące, ponieważ wydany w styczniu 2018 roku zbiór „Szkice dla większych całości”, stanowi debiut literacki Sobiesława Kolanowskiego, chociaż uważni fani literatury, szczególnie tej fantastycznej, mogą kojarzyć nazwisko pochodzącego z Piły pisarza, z książki „Szpony i kły”, czyli wiedźmińskimi opowieściami wydanymi za sprawą Nowej Fantastyki. Wracając jednak do opowiadań, które zwróciły moją uwagę w samych „Szkicach […]”, pragnę wspomnieć jeszcze o dwóch z nich, zdecydowanie wybijających się na tle pozostałych. Poruszająca opowieść, pozornie traktująca o męskiej przyjaźni i nieuchwytnej miłości w różnych jej formach, ukryta pod tytułem „14 dni zwykłych”, przypadła nie tylko mnie do gustu, ale co zdecydowanie istotniejsze, znalazła uznanie wśród jurorów ogólnopolskim konkursie literackim PWN. Jednak moim absolutnym faworytem nie jest historia nagradzana lub zaskakująca swoją formą, a urzekającą prostotą, szczerością i wdziękiem realizmu magicznego historia o pewnym mężczyźnie. „Ksawery, który rozmawiał z aniołem”, zdaje się subtelnym nawiązaniem do życia każdego z nas, i jedyne, nad czym ubolewam, to zbyt dosłowny tytuł, zdradzający najciekawszą z tajemnic tej nowelki.

   Chociaż wymieniłam zaledwie kilka opowiadań z całego zbioru, to jestem przekonana, że każdy czytelnik, który sięgnie po „Szkice dla większych całości”, znajdzie w nich coś dla siebie. Nie ważne, czy będzie to nawiązujące do filmu Jima Jarmuscha „Kawa i papierosy” opowiadanie „Wielki plan rozproszenia”, czy metaforyczne, kryjące w sobie wile treści „Znaczenie róży”, albo „Perpetuum Mobile”, do którego przeczytania gorącą Was zachęcam (link znajdziecie poniżej). Wszystkie ze szkiców, posiadają w sobie coś urzekającego, nienamacalnego i trudnego do nazwania. I niech nie zwiedzie Was prosty język, trafnie naśladujący mowę potoczną lub zwyczajne, życiowe dialogi, ponieważ w naturalności kryje się odrobina patosu, przez którą często trywialne kwestie, zdają się nabierać indywidualnego wymiaru, uderzającego odbiorcę niczym stworzone z prozy sole trzeźwiące. Otwierające oczy, skłaniające do refleksji.

   Jedyny zarzut, jaki posiadam do całego zbioru, jednak niech to Was nie zmyli, ponieważ mankament ten nie jest wadą, to fakt – „Szkice dla większych całości” zostały wydane własnym sumptem. Z doświadczenia osoby interesującej się literackim światkiem wiem, że książki publikowane w ten sposób, często bagatelizowane są nie tylko wśród recenzentów, ale przede wszystkim, przez szerokie grono potencjalnych odbiorców. W wypadku twórczości Sobiesława Kolonowskiego, która i tak w samej treści ogranicza się do wąskiego grona zainteresowany, może zaowocować nikłym odzewem czytelników, a fakt ten strasznie mnie boli i pragnę dodać, nie jest to ból fantomowy. Nie chciałabym, aby potencjał tak niezwykłego twórcy poszedł na marne, dlatego gorąco liczę na to, że już wkrótce na polskim rynku ukaże się pełnoprawna powieść tego pisarza. Kto wie, może będzie to nawet rozwinięcie jednego z opowiadań znajdujących się w „Szkicach […]”.

   Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do sięgnięcia po „Szkice dla większej całości”, podkreślając jednocześnie, że nie jest to literatura dla wszystkich. Jeżeli jesteście gotowi na spotkanie z prozą zachęcającą do refleksji oraz poświęcenia wolnego czasu na odczytywanie ukrytych metafor zawartych na zaledwie 218 stronach, czy delektowanie się zawiłościami tekstu i ukrytymi w nim alegoriami, to śmiało sięgnijcie po zbiór opowiadań Sobiesława Kolanowskiego!


Ocena: 8/10
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz