"Pasażerka" - Alexandra Bracken

2 comments

       Tytuł: Pasażerka
       Autor: Alexandra Bracken
       Wydawnictwo: SQN 
       Liczba stron: 425
       Cena: 36,90

      Chcę, byś to zapamiętała: koniec końców liczy się tylko nasz wybór. 
         Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice."

  
  
Motyw literacki przedstawiający podróżowanie w czasie na szczęście nie został jeszcze nadmiernie wyeksplorowany, chociaż trzeba przyznać, że w ciągu ostatnich miesięcy zyskuje na popularności, a rynek wydawniczy sukcesywnie zalewany jest przez pozycje nawiązujące do niestandardowego sposobu podróżowania, jakim są skoki między różnymi epokami. Powodów takiej czytelniczej tendencji można wyróżnić kilka, jak nie kilkanaście, mimo to jednak jeden z nich wydaje się niezwykle oczywisty. Fenomenalny sukces serialu "Obca" na motywach powieści Diany Gabaldon. Książki wydanej już w 1992 roku, powracającej do łask dopiero obecnie, właśnie za sprawą ekranizacji, nad którą czuwa grupa utalentowanych twórców z Ronald D. Moorem na czele. Historia przenoszącej się do XVIII wiecznej Szkocji Claire Randall jest przepełniona seksem i przemocą, co raczej nie klasyfikuje jej wśród kanonu lektur adekwatnych dla młodszego czytelnika. Inaczej jest w wypadku nowości na polskim rynku – "Pasażerka" Alexandry Bracken, opowiadającej przygodę utalentowanej skrzypaczki odkrywające niezwykłą, rodzinną tajemnicę.

   Etta Spencer nie posiada przyjaciół, nie ma chłopa i nie potrafi rozmawiać ze swoją matką. Nie roztrząsa nastoletnich problemów, ponieważ już dawno temu, odnalazła swoje powołanie i zrozumiała co jest dla niej najważniejsze. Skrzypce. Ich melodia zmieniająca się zgodnie z najdelikatniejszym naciskiem palców, niesamowita moc muzyki, która pozwala zapomnieć o wszystkich problemach, nawet tych związanych z dojmującą samotnością. Liczy się tylko nadchodzący wielkimi krokami debiut i zagranie w taki sposób, by już na zawsze związać swój los z ukochanym instrumentem. Jednak w miejsce triumfu, oklasków i wspaniałej perspektywy przyszłości, dziewczynę spotyka coś zaskakującego. Zamiast stać na scenie w świetle reflektorów, słuchać aprobaty mentorki oraz narastającej fali gromkich braw, trafia do roku 1776, a jej życie nagle spoczywa w rękach Nicholasa Cartera. Młodego korsarza.

   Alexandra Bracken – w Polsce znana z cyklu „Mroczne umysły”, zdecydowała się na podejście do literatury młodzieżowej w sposób innowacyjny. Dzięki przedstawieniu tematów mniej popularnych i umiejętnemu łączeniu ich z wątkami znanymi czytelnikom z licznych pozycji zaliczanych do książek młodzieżowych amerykańskiej autorce udało się skonstruować powieść godną uwagi, dodatkowo oprawioną w przykuwającą i niezwykle estetyczną szatę graficzną projektu Marci Senders. I chociaż może wydawać się, że fabuła będzie oscylować przy tematyce marynistycznej powiązanej z piractwem, czy jak w tym konkretnym przypadku – z korsarstwem, to przygody młodej bohaterki nie ograniczają się jedynie do opisów żeglugi, kaperskich realiów lub dokonywania ewentualnych abordaży. Etta jako przykład typowej, współczesnej nastolatki, zostaje wrzucona w otoczenie różnych epok i kontynentów, a wszystko to zostaje podane czytelnikowi w przepełnionym akcją, tajemnicą oraz suspensem literackim sosie.

   Co ciekawe „Pasażerka” mimo oczywistego ukierunkowywania się na konkretny typ odbiorcy, pozbawiona jest infantylnego języka. Styl autorki uważam za dojrzały, w sposób niezwykle plastyczny opisujący barwne, niecodzienne realia, do których czytelnik trafia, towarzysząc bohaterom w rozwiązywaniu rodzinnej zagadki. Klimat XVIII wiecznego Paryża lub rozpalonej przez słońce Syrii, niezwykle szczegółowo rysuje się w głowie odbiorcy po przyswojeniu treści kolejnych zdań. Zauważalna jest także idealna proporcja zachowana między licznymi opisami miejsc, przyrody, a umiejętnym, pozbawionym nachalności kreowaniem postaci, z których praktycznie każda jest skonstruowana w nieco inny, dodający jej realizmu sposób. Wszystko to sprawia, że snucie wizji podróży w czasie nie nuży, nawet gdy przedstawiane są zupełnie nowe realia i to kolejny raz na przestrzeni zaledwie czterystu stron. Dodatkowo zabieg ten daje odbiorcy szansę na złapanie oddechu potrzebnego do kontynuowania dalszej przygody i ochłonięcia od licznych wrażeń.

   Mimo że dla mnie samej skoki między czasami oraz różnymi środowiskami, które rządzą się własnymi prawami, są ogromnym atutem, niejednokrotnie spotkałam się z zarzutem, jakoby nagłe i zbyt częste zmiany otoczenia, w jakich znajduje się Etta oraz Nicholas wprowadzały niepotrzebny chaos. Oczywiście, w tym wypadku trudno jest polemizować, bo odczucie to jest indywidualne, inne dla każdego, kto sięgnie po „Pasażerkę”, jednak warto przekonać się na własnej skórze, czy taki sposób prowadzenia historii przypadnie nam do gustu. Tym bardziej że naprawdę warto, ponieważ stanowi doskonałe wprowadzenie do dłuższego cyklu, łączącego w sobie romans i niezwykłą dawkę przygody.

Ocena: 7,5/10
 Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze

  1. nie kojarzę tej autorki, ale zachęciłaś mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem ciekawa pozycja, a Alexandra Bracken ma wspaniały styl :) Napisz, jakie masz wrażenia po lekturze, gdy już przeczytasz!

      Usuń