"Cinder" - Marissa Meyer

No Comments

       Tytuł: Cinder
       Autor: Marissa Meyer
       Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
       Liczba stron: 390
       Cena: 44,90

      Nie dziękuj mi za mówienie ci prawdy, 
       kiedy kłamstwo byłoby dla ciebie zbawieniem."

  
  
   Każdy z nas wychował się na baśniach i bajkach różnego rodzaju. Brutalnych historiach braci Grimm, ich ułagodzonych wersjach według twórców The Walt Disney Company lub zupełnie innych wariantach opowieści wynikających z ustnych przekazów wzbogacanych o regionalne motywy. Bohaterki tak popularne, jak Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka oraz Roszpunka rozbudzały wyobraźnię wielu małych dziewczynek, stanowiąc dla nich wzory do naśladowania. Nie ważne jak bardzo zmieniono szczegóły historii, charakter "księżniczek" zawsze pozostawał taki sam. Dzielne, inteligentne, gotowe poświęcić cząstkę siebie dla dobra innych. Podobnie jest z Kopciuszkiem, której postać została spopularyzowana dzięki animacji stworzonej w 1950 roku. Nieszczęśliwy kocmołuch skrzywdzony przez wyrodną macochę oraz dwie okrutne siostry, który w ostatecznym rozrachunku zdobywa serce przystojnego księcia. Żyli długo i szczęśliwie. A co gdyby tak prostą opowieść uwspółcześnić? Zmienić praktycznie nie do poznania, przeobrazić liniową fabułę w zawiłą intrygę?

   Nowy Pekin, miasto przyszłości w roku 125 T.E. mimo orientalnego charakteru, ulic tętniących gwarem nawołujących sklepikarzy, mknących po niebie autolotów oraz krajobrazu zestawiającego  monumentalne wieżowce kontrastujące z niewielkimi kramami, nie jest miejscem sielankowym. Wizję wręcz utopijnej, nadchodzącej rzeczywistości łączącej tradycję oraz rozwiniętą technologią zaburza niezliczona liczba problemów. Rasizm wynikający z uprzedzeń do androidów – ludzi zaopatrzonych w mechaniczne części, którzy nie posiadają własnych praw. Naruszenie kruchego pokoju, groźba wojny wywołanych przez Księżycowych, a także powód największej trwogi  letamozis, zarazy szalejącej po wszystkich kontynentach, zbierająca krwawe żniwo .

   Właśnie w takich realiach przyszło żyć szesnastoletniej Cinder uznawanej za obywatela drugiej kategorii. Utalentowanej mechanik borykającej się z szarą codziennością oraz negatywnym nastawieniem swojej prawnej opiekunki, która nie akceptuje odmienności młodej dziewczyny. Rzeczywistość pozbawiona akceptacji odmienia się, gdy pewnego dnia do sklepu z częściami, w którym pracuje nastolatka, wchodzi zakapturzony mężczyzna. Książę Kai.

   Już na samym wstępie należy wspomnieć o doskonałej decyzji wydawnictwa Papierowy Księżyc, które zdecydowało się na wznowienie "Sagi Księżycowje". Mimo prób zapoznania polskiego czytelnika z twórczością Marissy Meyer bazującej na retellingach (ang. opowiedzenie na nowo znanej historii w tym wypadku czepiących z popularnych baśni), przez wydawnictwo Egmont w 2012 roku, na rynku ukazały się jedynie dwa pierwsze tomy, pozostawiając w czytelnikach ogromny niedosyt. Wszystko aż do 22 listopada, gdy na półkach w księgarniach ponownie pojawi się "Cinder", tym razem w pięknej, twardej oprawie tworzące spójną całość dzięki umiejętnemu wykorzystaniu  dwóch barw: czerwieni oraz fioletu.

   Decydując się na zrecenzowanie "Cinder", książki otwierającej kolejny cykl skierowany do młodzieży, nie oczekiwałam wiele. Chociaż osadzenie fabuły w realiach science fiction, stanowi pomysł unikatowy i z całą pewnością godny uwagi, spodziewałam się powielania pewnych schematów popularnych dla tego typu literatury. Tym większe jest moje zdziwienie, gdy po zakończeniu lektury, ciągle rozważam, co szykuje dla mnie treść kolejnych tomów. Intryga uknuta przez amerykańską pisarkę oraz sposób jej przedstawienia, szczerze mnie zauroczył i chociaż tajemnica dotycząca głównej bohaterki była dla mnie oczywista praktycznie od samego początku, większość elementów składająca się na całość historii urzekła nie tylko mnie, ale tysiące osób oczekujących reedycji z nowym tłumaczeniem.

   Skonstruowanie zupełnie unikatowego porządku kierującego śwaitem. Przedstawienie licznych unii zawartych między państwami, opartych na przynależności do poszczególnych kontynentów i chęci utrzymania pokoju po wybuchu czwartej wojny światowej, która zmieniała rzeczywistość nie tylko mieszkańców Nowego Pekinu, ale i całej Ziemi. Przedstawienie tajemniczej rasy zagrażającej mozolnie wytworzonej harmonii 
– Księżycowych jawiących się jako pozbawione ludzkiego oblicza społeczeństwo zamieniając się w zmanipulowaną masę pozbawioną własnej tożsamości. I przede wszystkim doskonale wykreowana Cinder. Dziewczyna inteligentna oraz silna, mimo poczucia własnej wartości, niewiele ma wspólnego z zastraszonym przez brutalną rzeczywistość Kopciuszkiem.

   Jeżeli poszukujecie książki oryginalnej, pozbawionej męczących schematów oraz mdłych bohaterów podejmujących najgłupsze z możliwych decyzji, sięgnijcie po "Cinder", a z całą pewnością się nie zawiedziecie.

Ocena: 7,5/10
 Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:
Papierowy Księżyc
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz