"Cień gildii" - Aleksandra Janusz

2 comments

       Tytuł: Cień gildii
       Autor: Aleksandra Janusz
       Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
       Liczba stron: 584
       Cena: 44,90

       I oto historia zatoczyła koło."

  
   
   
   Po zakończeniu lektury Asystenta czarodziejki oraz Utraconej Bretanii byłam pewna, że seria Kronik Rozdartego Świata niczym więcej mnie nie zaskoczy. Przemyślana, dobrze skonstruowana historia, która aż kipi przygodą. Pozbawiona przypadku, ponieważ autorka w swoim doskonałym kunszcie pisarskim połączonym z niezwykłym, analitycznym umysłem, nie pozwala sobie na takie literackie faux pas. Cień Gildii musiał więc być dobry, jednak Alexandra Janusz, najwyraźniej nie zadowala się tym, co już osiągnęła, zaskakując czytelnika za każdym razem.

   Vincent oraz jego specyficzna grupa przyjaciół po przygodach przeżytych w Utraconej Bretanii, wreszcie wracają do Arborii, tym samym łącząc podzielone od siedmiu wieków kontynenty. Wprowadzając niemały zamęt. Rozpoczyna się nowy rozdział dla przepełnionej magią krainy, która od tej pory, musi zmagać się ze swoimi „zacofanymi” braćmi. Nad głowami Bretończyków wisi groźba kolonizacji – utraty wartości, które po rozdarciu światów z takim trudem utworzyli. Jak zapobiec katastrofie, gdy w polityczne intrygi wplątuje się nowy gracz?

   Trzecią część Kronik Rozdartego Świata, z całą pewnością, można uznać za doskonałą kontynuację serii. Fani specyficznego humoru, umiejętnie wykreowanych bohaterów oraz ogromnej dawki akcji, znajdą cechy, które pokochali w dwóch poprzednich częściach, ale również odkryją coś zupełnie nowego. Wyzwania związane z powrotem do własnego świata zadziwiają, bo cóż może wydarzyć się w dobrze znanych wszystkim realiach. Tymczasem autorka postanowiła zadrwić nie tylko z wykreowanych przez siebie postaci. Kpi także z czytelnika, który podobnie jak ja myślał, że o tym konkretnym cyklu wie już wszystko. Po walce z Magami Pustki specyficznej aurze Bretanii przypominające średniowiecze, przyszła pora na intrygi polityczne oraz problemy związane ze zmieniającym się społeczeństwem.

   Fabuła, która z początku zapowiadała jedynie rozrywkę w czystej, wręcz magicznej postaci, z biegiem czasu, a raczej kolejnych tomów, zyskuje na wartości. W wykreowanym przez siebie rzeczywistości Aleksandra Janusz zaczyna poruszać wątki trudne, nawet zaskakujące. Kwestie kolonializmu, różnic kulturowych. Pojawiają się także zupełnie nowa organizacja. Stowarzyszenie sekretnych magów. Trudno przewidzieć, do jakiego finału prowadzi nas ten pozytywny zamęt, zgotowany czytelnikom przez autorkę. Dzięki umiejętnemu operowaniu schematami oraz motywami zupełnie nowymi, nic nie jest oczywiste i przewidywalne. Wykorzystanie tego, co dla fantastyki wydaje się być typowe – chociażby kwestia wybrańca mającego uratować świat, w sposób nieoczywisty, lekko przekorny, sprawia, że bez najmniejszych oporów można zaliczyć panią Janusz do grona zdolniejszych, polskich fantastów.

   Warto także wspomnieć o metamorfozie, jaką przechodzą dobrze znane nam z pierwszej części postacie. Vincent i jego przyjaciele pod wpływem wszystkich przeszkód, jakie do tej pory spotkali na swojej drodze, nabierają cech, których próżno w nich było szukać wcześniej. Pokornieją lub wręcz przeciwnie, przerasta ich własna ambicja. Wyciągają wnioski z lekcji, danych im od losu. Nie określa ich już jedna cecha charakteru, co zarzucałam podczas lektury Utraconej Bretanii, a stają się pełnokrwiści, wielowymiarowi, zwyczajnie – realistyczni.

   Cień gildii to nie tylko wspaniała lektura, ale przede wszystkim dosadna metafora autentycznych wydarzeń. Pouczająca historia o grupie niezwykle różnych od siebie osób, które wspólnymi siłami starają się naprawić rozpadający się świat. Rzeczywistość teoretycznie połączoną, praktycznie zbyt różną, aby to wszystko funkcjonowało tak, jak powinno.

Ocena: 8/10
                                        Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

                                     

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze

  1. Tytuł przykuł moją uwagę i odkryłem, że dowiedziałem się o kolejnej ciekawej serii. Z pewnością zachowam nazwisko autorki i tytuł w pamięci, aby sobie kiedyś o tym przypomnieć. :D

    Pozdrawiam
    Nikodem z Zaczytanych Jeży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto to zrobić! Szczególnie gdy jesteś fanem fantastyki!

      Usuń