"Alchemik z gwiazdy" - Sonia Wiśniewska

2 comments

       Tytuł: Alchemik z gwiazdy
       Autor: Sonia Wiśniewska
       Wydawnictwo: Novae Res
       Liczba stron: 229
       Cena: 29,00

       Człowiek jest zwierzęciem stadnym"

  
   
  
   Kamień filozoficzny porusza wyobraźnię wielu twórców, wśród nich jednej z najpopularniejszych autorek XXI wieku J.K. Rowling w pierwszej częścią o przygodach słynnego chłopca, który przeżył – „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”. Nasi rodzimi pisarze jak Andrzej Pilipiuk, także sięgają po motyw legendarnej substancji przemieniające metale nieszlachetne w złoto, bądź jak sądzą inny, gojącej wszelkie rany oraz wpływającej na długość życia. Przechytrzenie śmierci za pomocą niepozornego przedmiotu, skusiło także Sonię Wiśniewską, a z jakim skutkiem?
   
   Życie Karola jest niezwykle uschematyzowane. Będąc nadwornym alchemikiem w południowym królestwie, nauczył się podporządkowywać wszystko swojej wzbudzającej wszechobecny podziw i uznanie pracy. Nawet gdy umiłowany przez poddanych monarcha zapada w zimowy sen, alchemik działa bez wytchnienia. Wszystko do momentu niespodziewanego zajścia, prośby, które zaburza rutynę młodego mężczyzny.

    Chociaż powieść Sonii Wiśniewskiej jest pozycją zaliczającą się do tych mniej obszernych, czytałam ją długo. Nie z powodu fabuły lub użyty język, lecz przez ogromny ładunek filozoficzny, ukryty na zaledwie dwustu stronach. Motyw kamienia filozoficznego staje się jedynie pretekstem do przeanalizowania sensu życia, roli człowieka w świecie zdominowanym przez niekończące się obowiązki, odciągające od prostych radości. Sylwetka Karola, wykreowana przez pisarkę, jest swego rodzaju dojrzalszą formą Małego Księcia z dobrze wszystkim znanej lektury stworzonej przez Antoine de Saint-Exupéry i w podobny sposób, staje się kopalnią złotych myśli.

 „Alchemik z gwiazdy”, to pozycja skrywająca w sobie ogromny potencjał, jednak ku mojemu rozgoryczeniu, niewykorzystany w pełni. Możliwości, jakie niósł ze sobą stworzony świat, mogły zostać rozwinięte na wiele innych sposobów, gdyby nie zbyt mało miejsca na ich przedstawienie. Krótka forma historii jest dla mnie największym minusem, ponieważ pozostawia w czytelniku ogromny niedosyt dotyczący wewnętrznego rozwoju bohaterów i zbyt pobieżne potraktowania pewnych wątków. Śledząc z zapartym tchem, kolejne przygody nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak szybko się kończą. Szczególnie że połączenie literatury drogi z motywami fantastycznymi niezwykle przypadło mi do gustu.

   Mimo poczucia drobnego niedostatku chętnie polecę tę pozycję osobom lubiącym wyciągnąć z lektury coś więcej niż pustą rozrywkę. Sonii Wiśniewskiej udało się stworzyć powieść posiadającą nie tylko odwołania do dorobku innych artystów, jak w tytule rozdziału „Rozmowa mistrza Poli’Kar… ze Śmiercią”, ale pokazać swoje ewentualne możliwości w późniejszej twórczości. Szczerze liczę na to, że kolejna publikacje pisarki, urzekną mnie rozbudowaną historią, a Wam dobrze radzę zapoznać się z przygodami Karola już teraz.

Ocena: 6/10

Za książkę, serdecznie dziękuję autorce:
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze

  1. Jak już będę na etapie czytania książek filozoficznych, rozumiejąc je, z pewnością sięgnę po tę pozycję, o ile o niej nie zapomnę. Przeczytanie książki, gdzie tak naprawdę to rozważania są najważniejsze nie jest łatwe, a jeszcze trudniejsze jest napisanie tego w przystępny dla zróżnicowanego grona czytelników.

    Pozdrawiam
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. W tym przypadku ponad sto stron powieści zmęczyło mnie psychicznie (w pozytywny sposób). Jednak było warto. Książka jest ciekawa i w wolnej chwili, dobrze po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń